Poezja
Kamienne domy
Twarze ludzi pomiędzy kamieniami,
pustka przestrzeni pomiędzy oczami,
które, choć patrzą, nic nie widzą,
bo to co prawdą – tego się wstydzą.
Wstydzą się tylko samych siebie,
tego, że myślą są już w niebie,
lecz stopa ich piekła dotyka,
a co najokrutniejsze - pomiędzy przemyka.
Jak mam im powiedzieć to, co czuję,
gdy tego wszystkiego w słowa nie ujmuję,
bo choć od zawsze tu już byłam,
to ludzkich słów się nie nauczyłam.
Szepczę do nich liśćmi w wiatru powiewie,
mówię o Miłości, gdy słońcem daję siebie,
oddycham ich oddechem, lecz tego nie wiedzą,
bo zamknęli się w swych sercach,
w ciemnych norkach siedzą.
W norach z kamieni w powietrzu zbudowanych,
które w ludzkiej mowie sami zwą domami,
lecz domem one nie są, tylko duszy więzieniem,
która, choć zamknięta, patrzy przez kamienie
I twarze widzi z pustymi oczami,
które pomiędzy kamieniami
siebie nie widzą!
...A szydzą... Oj, szydzą...
a.a.bonus