Poezja
Podsłuchują nas
Podsłuchują nas...
Penetrują czas
i nasze myśli…
...Myślisz?
A zapominasz, że jakakolwiek dopadła by cię chwila
nie o to chodzi, że cię słuchają,
którzy KGB, Mosad czy CIA się nazywają!
Tym się tylko wydaje, że dzisiejsza chwila prawdą się staje…
A tych chwil jest przecież – jak wiesz - wiele...
Więc przypomnijmy sobie, jak było w kościele
kiedyś, kiedy palono czarownice
i na ołtarzach podsłuchów płonęły znicze
I nikt „elektronika” nie znał słowa,
a jednak między nami,schizofrenikami,
ta sama była rozmowa:
PODSŁUCHUJĄ!
ONI kiedyś też słyszeli i gdziekolwiek by nie siedzieli
nie o ludzkie metody podsłuchiwania chodzi,
bo prawda i tak się zrodzi, a nawet nie musi...
Bo kłamstwo śmiechem się udusi.
Zdążyłem, bom myślał
żem sam jestem na tym świecie...
Więc witaj prawdo, która w sekrecie mnieś wspierała
i, choć o tymś nie wiedziała - całą wieczność...
Ja, kłamstwo, ci służyłem…
I z tęsknotą witam moją żonę
bo za tobą w wieczności tęskniłem
MOJA MIŁOŚCI,
która, tak jak ja, w ludzkich sercach gości.
A ono, już Bóg wie, że nie jesteśmy godni
takich technicznych nadwyrężeń,
bośmy nie podli...
A On/Ona/Ono słyszy i w noc... I w dzień...
...żonie mąż i mężowi żona...
a.a.bonus